Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Wiosna państwa

Wszystko się raduję,
więc się nie przejmuję,
że może być coś źle,
ponieważ odeszło to co złe.

Iskra już ruszyła,
paliwo rozpaliła,
będzie tylko lepiej,
bo dostaniemy więcej.

Słońce się rozgrzewa,
ładnie nas ogrzewa;
ciemności już odchodzą,
bo jasności nadchodzą.

Krótko o Lewym

Głosowanie za lewactwem to popieranie szatana.
Oto moje zdanie na temat tego pana.
Manipulanta, złodzieja, kłamcy, komunisty.
Wprost obiecuje,
Nic nie dotrzymuje.
Nie chcę już go widzieć.

Wprost

Obiecujesz - słowa nie dotrzymujesz.
Kłamiesz... Dlaczego?
My chcemy, aby było dobrze.
Ty natomiast, swym lewactwem, niszczysz wszystko.
Dlaczego piękno ci szkodzi?
Dlaczego kłamiesz w żywe oczy?
Poglądy tylko dla picu zmieniasz.
Poglądy tylko dla poparcia zmieniasz.
Obiecujesz i nic się nie dzieje dobrego.
Twój naród oczekuje pomocy.
No właśnie... Obyś już nim nie rządził.
Nie chcemy kogoś kto łamie prawa.
Ośmieszyłeś nas. Siebie też, za granicą.
Konstytucja...
Przeciwko życia jesteś!
My się sprzeciwiamy kłamstwom.
My! nie damy się oszukać.
To wolność nami kieruje.
Nie ukradniesz tym razem naszej wolności.
Nie ukradniesz tym razem naszych pieniędzy.
Nasza wolność, nasze dobra. Nasz kraj.

Nadejdzie dzień, kiedy to wszystko nam oddasz.
Ty, jesteś przeciwko życia. Przeciwko nam.
Honor ludzi - prawdziwych rodaków opluwasz.
To się wszystko zmieni. Twoje panowanie odejdzie.
My to wszystko zmienimy. My, którzy są przeciwko lewactwu.
Zniszczymy wszystkie zło, co zostało.
Dobro zwycięży znowu…

Wizja - III - Przyjaźń

III Przyjaźń
 Po 2009 roku.  Zadbane metro, a w nim pustki. Michał czeka na swój transport. Wszystko wygląda na nieskazitelne. Ściany są białe, ławki czyste. Tylko ta pustka niepokoi Michała. Widzi on już pojazd do którego chce wsiąść, ale ten nie zatrzymuje się. - EJ! CZEKAJCIE! - krzyknął Michał, ale nic to nie dało. Przecież nikogo w maszynie nie było. Wyskoczył na tory i zaczął biec za pojazdem. Nagle coś niebywałego dzieje się. Michał zaczyna latać i dolatuje do maszyny. Przebija się przez okno, a w środku okazuje się że jednak jedna osoba. Kobieta rok młodsza od Michała. Bardzo piękna: blond włosy, nie za wysoka, ma niebieskie oczy; też jest dobrze ubrana: małe szpilki i sukienka. Michał przez swoją nieuwagę wpadł na nią, a ta straciła przytomność. On nie mógł się z tym pogodzić, że potrącił tak ładną kobietę, która straciła przytomność. Michał, gdy padł w panikę... - CO JEST!? - urwałem się szybko z łóżka – To był sen? Wyglądał na realny. - Nie mogłem uwierzyć w to co się stało.…

Wizja - II - Wierne czasy

II Wierne czasy
Między 2002, a 2009.
Ciekawie jest tak umieć czytać i pisać. Miałem problemy z cyfrą 2, ponieważ tego „zawijasa” na dolnej części nie potrafiłem dobrze narysować, ale jednak po czasie trenowania i kilku wysiłkach nauczyłem się. Można by rzec że to było moje z pierwszych doświadczeń, gdzie musiałem się wysilić, żeby cokolwiek osiągnąć. Grunt że chciałem, bo co innego wyszłoby, gdybym w ogóle tego nie chciał. Jakoś tak od zawsze lubiłem liczyć. Później dowiedziałem się że to jest matematyka, czyli zagadkowy świat liczb i działań.
W pewnym pomieszczeniu widać dużą zieloną tablicę. Jest to zwykła tablica, na której pisze się kredą – zwykłą białą kredą. W tej sali są też ławki, w których są wsunięte po dwa krzesła. Każda ławka posiada dwa wieszaczki na plecaki – jeden haczyk po lewej, a drugi po prawej stronie mebla. Są też jakieś okna i dwa lub trzy kaloryfery pod tymi oknami. Wszystko jest zwykłe. Ściany pomalowane na kolor przyjemnej zieleni, a podłoga... po prostu parkie…

Wizja - I - Początek

I Początek
Rok 1994. Dookoła widać ciemność. Jest to miejsce dość bardzo ważne dla każdego człowieka, bo w nim każdy zaczynał żyć. Tutaj łączą się ze sobą i powstaje w pełni uformowana istota – póki co pierwsza komórka. Chwile później są dwie, cztery, setki, tysiące. Mijają pierwsze tygodnie...Myślę o tym co to za miejsce. Dlaczego jest tu tak ciemno... Czy ja jestem sam? Bardzo możliwe. Jednak ciekawie jest tak, bo mogę wszystko. Ruszę sobie nogami i.... Co to? Ściana... Myślałem że po za rurką niczego nie ma. Miękka ta ściana, ale.. skoro ta ściana istnieje, to gdzie ja jestem? Co się dzieje?! Ruszam się! Słyszę krzyki. Co się dzieje?- Wychodzi! - krzyknął lekarz – Widzę główkę!1995. Przyszedł czas narodzin. Rodzice nadali małemu chłopcu imię Michał. Od początku myślał nad wszystkim co go otacza. Szybko nauczył się chodzić, potem mówić. Zadawał dużo pytań i często takie, na które rodzice nie znali odpowiedzi lub uważali że Michał jest za młody żeby znał prawdę.Byłem bardzo ruchliw…